Przejawy dylematów moralnych (2).

Być czy mieć?

 

Dylemat „być czy mieć” to stary problem człowieka. Wynika on z wielu źródeł. We współczesnym świecie istnieją przynajmniej trzy powody, w których ów dylemat pojawia się coraz częściej.

 

W pierwszej kolejności trzeba wymienić brak równowagi w hierarchii wartości. Kierowanie się w życiu niestabilnymi zasadami musi nieść za sobą konflikt w postaci napięcia pomiędzy gromadzeniem a byciem dla… Niestety, coraz więcej osób wybiera posiadanie bez brania pod uwagę etyki i potrzeb drugiego. Taka pogoń za dobrobytem marginalizuje samego człowieka. Staje się on przedmiotem, a nie podmiotem własnych działań. Warto to przemyśleć!

 

Innym powodem, dla których umiar w gromadzeniu zostaje zachwiany jest porównywanie się z innymi. Taka postawa niesie za sobą nie tylko zazdrość, ale chęć dorównania, a nawet przewyższenia kogoś, kto ma więcej. Nie ma wątpliwości, że tego typu działania prowadzą do nieracjonalnych, a nawet toksycznych zachowań. Do najczęstszych można zaliczyć: chciwość, przesadne gromadzenie, brak bezinteresowności, rezygnacja z pewnych zasad, a także zbytni konsumpcjonizm. Ten ostatni wymieniony sposób na przetrwanie związany jest ze swoistym stylem życia. To także powód pogłębiania się omawianego dylematu. Człowiek nastawiony na branie staje się egoistą, dla którego „być” oznacza „mniej” niż „mieć”. W rezultacie, zasady obowiązujące w życiu takiej osoby są niestałe, a jednocześnie lekceważące potrzeby innych. Konsumpcjonizm sprawia, że wartość „kogoś” albo „czegoś” jest związana z tym kim ten ktoś jest, co ma, do czego może się przydać. Powstaje wtedy specyficzne podejście instrumentalne do drugiej osoby.

        

Jak widać, trzeba się przyglądnąć swojej postawie, przeanalizować swoją hierarchię wartości. Każdy z nas potrzebuje weryfikacji swoich wyborów. Oby nie było w nich za dużo „mieć” niż „być”. A wszystkim, ku przestrodze, dedykuję fraszkę Ignacego Krasickiego:

 

Ani przyjaciel, ani wielkość złota,

Ani uchowa złej przygody cnota;

Przeklęta Zazdrość dziwnie się frasuje,

Kiedy u kogo co nad ludzi czuje.

Więc jeśli nie zje, tedy przedsię szczeka,

A ustawicznie na twoje złe czeka.

To na nie fortel: nic nie czuć do siebie

A wszytko mężnie wytrzymać w potrzebie.