Przejawy dylematów moralnych (1).

Uciekać czy zmierzyć się z dylematem?

 

Jestem przekonany, że każdy miał dylemat związany z jakimś problemem. Wiele razy istnieje kwestia z pytaniem: zmierzyć się czy „odpuścić”? Zanim zmierzymy się z dylematem, warto odkryć kilka jego symptomów. I tak, ktoś, kto ucieka przed dylematem przeważnie omija osoby mające dylemat. Jawią się one jako niepotrzebne wyzwanie, a jednocześnie zmusza do zaangażowania się. Nie jest to sytuacja komfortowa.  Dystansowanie się wobec takich osób jest zwykłą ucieczką. To, niewątpliwie, pójście na „łatwiznę”.

 

Inną formą ucieczki przed dylematem jest szukanie ukojenia w używkach. Jest to najprostszy sposób, aby ominąć myślenie nad tym, że trzeba w jakiś sposób podejść do określonego dylematu. Używki są niejako formą zastępnika. Nie chcąc angażować się, w zamian człowiek ucieka w używki, by zapomnieć.

 

           Można też uciekać w agresję. Nie chcąc wchodzić w kłopoty związane ze zmierzeniem się z dylematem, niektórzy przenoszą swoje lęki i nastroje na innych. W rezultacie agresja przemieszczona staje się środkiem do samooszukiwania się. A przecież dylemat sam nie zniknie.

 

           Warto też pokazać, jakie konsekwencje niesie ze sobą ucieczka przed dylematem? Po pierwsze, ucieczka jest tylko odłożeniem problemu w czasie. Dylemat w wielu przypadkach nie znika sam. Stąd ucieczka przesuwa w czasie rozwiązanie, a co za tym idzie, dylemat może się pogłębić.

 

           Po drugie, ucieczka wskazuje na brak pomysłu na rozwiązanie. Jest swoistego rodzaju ukrywanie bezsilności, nieporadności lub lęku. Brak pomysłu pokazuje dyskomfort i powiększa ów dylemat.

 

         A po trzecie ucieczka jest często dowodem tchórzostwa. Brak odwagi, aby zająć się dylematem może zaniżać samoocenę. Nierozwiązany dylemat niesie ze sobą poczucie bycia człowiekiem nieskutecznym.

 

         Jak widać, dylemat: uciekać czy zmierzyć się z nim – powinien zostać rozwiązany postulatem: nie uciekać!
A na koniec słowa A. de Mello:

 

Jeśli nie służysz, szkodzisz innym.
Jeśli służysz, szkodzisz sobie.
Nieznajomość tego dylematu to śmierć duszy,
Wyzwolenie od tego dylematu to życie wieczne.