Przejawy dylematów moralnych (5).

Wierność czy niewierność w etyce seksualnej?

 

Problem katolickiej etyki seksualnej był, jest i będzie budził wiele dyskusji, kontrowersji oraz ataków, bowiem antropologia chrześcijańska pokazuje w sposób jednoznaczny kim jest człowiek i dokąd zmierza. Jeżeli nie sięgnie się do principiów, do podstaw biblijnych i Magisterium Kościoła, to wiele zasad moralnych nie będzie mieć uzasadnienia. Warto pamiętać, że wielu przeciwników tej etyki zarzuca jej pozornie nieżyciowość norm. Powstaje więc pytanie: po co się ograniczać? Dlaczego przyjemność natury seksualnej jest grzeszna? Z jakiego powodu muszę przestrzegać zasad dotyczących poczęcia nowego życia?

 

Omawiany dylemat jest także związany z tzw. socjologizmem etycznym. Zasada co powszechne to dobre, niesie za sobą dość dużą dowolność w interpretowaniu norm etyki seksualnej. Wystarczy, że coś jest przez wielu akceptowane, a już staje się dozwolone.

 

Trzeba też pamiętać, że własne doświadczenia człowieka mogą prowadzić do krytyki katolickiego podejścia do seksu, płciowości i innych problemów natury seksualnej. Obrona własnych wyborów w tej dziedzinie sprawia, że powstaje dylemat: wolno czy nie wolno i dlaczego?

 

Warto w tym miejscu wymienić symptomy owego dylematu, który może spędzać sen z powiek i to nie tylko ludziom młodym. Oto one:

m   narastające wątpliwości;

m   unikanie pewnych tematów;

m   problemy osobiste lub rodzinne w danej kwestii;

m   ucieczka od jednoznacznych odpowiedzi;

m   głoszenie własnych teorii.

Zastanawiając się nad tym dylematem, pamiętajmy o starej sentencji: gdzie zaczyna się namiętność, tam kończy się rozsądek!