Jak odpocząć skutecznie?

 

Wakacje nie są czasem sprzyjającym pogłębionej refleksji. To czas wypoczynku. Tylko, czy my potrafimy odpoczywać? Dzisiaj garść przemyśleń na temat wypoczynku. Sam mam z tym problem, bo zawsze jest coś do zrobienia. Czym jestem starszy, tym bardziej doceniam aktywny wypoczynek, bo to on usprawnia, odstresowuje, a także uwalnia od codziennych problemów.  Chciałbym dziś napisać, co sprawia, że dla mnie odpoczynek jest skuteczny.

 

Najpierw odpoczynek uwalnia mnie od terminów. To, co męczy mnie na co dzień to świadomość, że coś muszę zrobić na jutro, na pojutrze. W czasie odpoczynku wszelkie godziny, daty zobowiązania zostają pochowane. I jest mi wtedy dobrze.

 

Skuteczny odpoczynek to dla mnie także możliwość bez pośpiechu spotkania się z Bogiem. W czasie urlopu Pan Bóg „nie musi się dzielić” mną z innymi sprawami lub osobami. Odpoczynek z Bogiem to niepatrzenie na zegarek. To spokojna modlitwa, która przynosi ukojenie i świadomość dobroci Pana. To czas zatrzymania.

 

Odpoczywam także wtedy, kiedy mogę odciąć się od mediów. I nie chodzi tu tylko o Internet lub telewizję. Dla komfortu odcięcie się od komórki niesie spokój. Stąd też, zawsze w wakacje włączam tryb samolotowy i „nie przeszkadzać”. Powiem szczerze, mam zwyczaj oddzwaniania (prawie zawsze). Świadomość, że nigdzie nie muszę dzwonić, daje poczucie wolności, która jest potrzebna dla odpoczynku.

 

Dobry odpoczynek, to dla mnie także dystans do obecnej sytuacji społecznej, politycznej i religijnej. Negatywizm i złe newsy przytłaczają. Wakacje powinny być czasem dobrych, pozytywnych nowin i emocji. Chronię się więc przed nowymi doniesieniami o wypadku, kataklizmie lub skandalu. Będzie czas, aby do nich powrócić.

 

I chcę jeszcze jedno napisać. W moim powołaniu codziennie spotykam się z wieloma ludźmi. W czasie wakacji cenię sobie bycie samemu. Nie muszę wtedy kierować się powinnością, wzajemnością …, choć chcę codziennie tak czynić.  W czasie odpoczynku jestem sam, aby nabrać sił, by wrócić.