Upragnione wakacje

 

Jedziemy na wakacje, ale w jakim nastroju? Próbujemy udawać, że nic nie dzieję się. Nic już nie grozi. Udajemy, że tegoroczne wakacje będą normalne, bez żadnych lęków i obaw!!!  A nie jest jakieś oszukiwanie? Czy naprawdę jesteśmy wolni od lęku? Nie wiem, czy ze mną się zgadzacie, ale mam parę refleksji wakacyjnych.

 

I tak, pandemia pokazała, jak ważne jest oderwanie się od codzienności. Jesteśmy wszyscy zmęczeni, bowiem izolacja udowodniła, że w wielu przypadkach jesteśmy dla siebie obcy. Nie ukrywam, że coraz częściej dostaję smsy czy maile, w których piszecie drodzy Internauci, że pandemia przyniosła przykre odkrycia. Jesteśmy dla siebie w domu obcy! W poprzednim okresie „pęd czasowy” sprawiał, że nie mieliśmy czasu, aby odkrywać prawdziwe problemy naszych bliskich i siebie samych. W rezultacie, wiele problemów nie było rozwiązywanych.

 

Rozpoczęte wakacje pokazują wyraźnie, jak każdy z nas potrzebuje oderwania się od codzienności. Jesteśmy wszyscy zmęczeni i musimy odpocząć, odnajdując sposób na zbliżenie się w rodzinie do siebie. Zachęcam do tego, aby czas wakacji był okazją wzajemnego odkrycia się. Potrzebujemy tej, wzajemnej fascynacji. Zapomnieliśmy o tych, którzy codziennie z nami są, ale dla nas powinni być wyjątkowi. Tak ważne jest, aby być darem dla drugiego. A dar to nie kłopot, ale wyzwanie i perspektywa.

 

Chciałbym na te wakacje zostawić słowa Marka Aureliusz z jego Rozmyślań: Nigdzie bowiem nie schroni się człowiek spokojniej i łatwiej jak do duszy własnej; zwłaszcza ten, kto ma taką ustroń wewnętrzną, że się natychmiast zupełny znajdzie spokój, jeżeli w nią się wpatrzy. A nic innego nie nazywam spokojem jak wewnętrzny ład. jak najczęściej więc stwarzaj sam sobie tę ustroń i odświeżaj sam siebie.

 

Dla tych, którzy wyjeżdżają życzę spokojnego, pełnego relaksu urlopu!!! Czekam na Was po urlopie!!!. Strona w sierpniu będzie „nieodświeżana”!