Motywacja do pracy nad sobą

 

Moi kochani, motywacja – jak wiecie – to powody, dla których warto coś zrobić lub nie. Dziś chcę Wam podsunąć kilka powodów do tego, aby pracować nad sobą. A praca nad sobą to zmienianie siebie. Zanim jednak troszkę więcej o tym napiszę, tradycyjnie wprowadzające opowiadanie.

 

Na skraju wioski stanął zmęczony pątnik. Akurat namyślał się, którą chatę wybrać na nocleg, gdy podbiegł do niego jakiś zadyszany wieśniak, krzycząc już z daleka: – Kamień, kamień. . . daj mi ten kosztowny kamień! – Jaki kamień? – zapytał pielgrzym. – W nocy miałem sen – odpowiedział chłop – w którym anioł powiadomił mnie, że o zmroku na skraju wioski spotkam pątnika, który mi ofiaruje kosztowny kamień, dzięki któremu będę bogaty do końca życia. Pielgrzym pogrzebał w swoim tobołku i wyciągnął po chwili kamień. – Prawdopodobnie anioł miał na myśli ten kamień – powiedział spokojnie pątnik podając kamień wieśniakowi – znalazłem go przed paroma dniami na leśnej drodze; naturalnie, możesz go sobie zatrzymać. Chłop oglądał z nabożeństwem zdobyty kamień. To byt diament. Prawdopodobnie największy diament świata, bo był prawie tak duży jak pięść. Wieśniak podziękował i odszedł. Całą noc przewracał się z boku na bok, bo nie mógł z wrażenia zasnąć. Skoro świt chłop udał się do pątnika, zbudził go ze snu i prosił: Daj mi to bogactwo, które ci pozwoliło oddać ten diament tak lekkim sercem!

 

Nie macie chyba żadnej wątpliwości, że tym bogactwem jest sam Bóg. To on nas kocha, ale jednocześnie czeka na moje postanowienia, na zmianę mojego zachowania, myślenia. Otwórzmy więc następną kopertę i zobaczmy, dlaczego mam być lepszy, lepsza.

 

 

Powody, dla których mam się zmienić.

 

                        I.      Jestem jako dziecko Boże powołany (powołana)do wzrastania.

 

                      II.      Jestem jako dziecko Boże zobowiązany (zobowiązana) do bycia dobrym dla innych.

 

 

                    III.      Jestem jako dziecko Boże powołany (powołana) do przygotowania się do dorosłości.

 

                     IV.      Jestem jako dziecko Boże zobowiązany (zobowiązana) do coraz większej miłości drugiego człowieka.

 

 

                       V.      Jestem jako dziecko Boże obowiązek pokonywania trudności w drodze do świętości.

 

Moi Drodzy, za tydzień postaram się podpowiedzieć, jak się zmienić? Podam kilkanaście zasad zmieniania się. A póki co, mam nadzieję, że wakacje są fajne?