Dobro i zło

 

Współczesny świat naszpikowany jest różnego rodzaju propozycjami własnego rozwoju. Wy, kochani Młodzi, macie ogromne możliwości pomnożenia swoich zasobów, ale także zwiększenia deficytów. Tak wiele zależy od hierarchii wartości przez Was wyznawanej. Owa hierarchia w wielu przypadkach kształtuje się w sytuacjach trudnych. Poniżej zamieszczam wyznanie młodej dziewczyny, które ilustruje to, o czym dziś piszę.

 

Wyznanie młodej dziewczyny:

Człowiek, by dostrzec znaczenie życia, musi przeżyć coś okropnego. Gdy już prawie je stracił, dopiero wtedy docenia wartość istnienia. Lecz często człowiek zabija się sam, sądząc, że życie to kara, a nie piękny dar, który nie powinien być wzgardzony. Człowiek szanuje życie jak kamień …zimny i nic nieczujący. Według niego życiem można samemu pilotować, niczym rozkapryszone dziecko, stojące przed wystawą sklepu i tupiące nóżką, bo jemu zachciało się zabawki. Istnienie ludzkie to nie jest zabawa ani gra. To wojna, w której są klęski i sukcesy, porażki i nagrody. Każdy jego ruch jest zaplanowany, a każdy tego skutek zadziwiający. Wojna… jak łatwo wymówić. Trudniej przeżyć. Na co komu wojna? Czyż życie nie jest wystarczającą karą dla człowieka? To człowiek zabija życie. Ono nie umiera. Człowiek swoim postępowaniem przyczynia się do śmierci tego piękna. W jaki sposób my się odwdzięczamy ofiarodawcy życia? Nikt go nie widział, nikt go nie zna, nikt z nim nie zapalił nigdy papierosa. Widocznie On lubi samotność i na swojej małej mapce ustawia miliony pionków, którym daje życie. Jest Stwórcą własnego świata. On jest CZŁOWIEKIEM, a człowiek to tylko mała marionetka w ręku CZŁOWIEKA. Widzi okrucieństwo. Nie robi nic. Jest stworzony, by żyć i działać. Nie istnieć i stać. Lecz on nie robi nic. Trzyma w ręku broń. Łzy lecą. Załamanie. Jest potworem. – Stwórco! Po co stworzyłeś Zło?- krzyczy w niebo. Patrzy, jakby szukał odpowiedzi nadlatującej wraz z ptakami. Czym jest Zło? Jest śmiercią życia. Skąd pochodzi? Co od nas chce? Pochodzi z ciemnej strony naszego Stwórcy. Gdyby nie miał złej strony, nie byłoby Zła. Duszę odzwierciedla tekst pisany. On zażyczył, aby było i narodziło się Zło. Musiał być zły na człowieka, mimo że sam nim jest. Chciał się odegrać. Człowiek robił, robi i będzie robił źle. Czy oznacza to, że Stwórca zawsze był i chciał, by było Zło ? Raczej tak. Czym jest miłość? Skąd pochodzi? Czego od nas chce? Czy odejdzie? Jeśli tak, kiedy? A może już odeszła? Gdyby była miłość, nie byłoby Zła. Lecz Zło jest … jaki wniosek? Prosty, wręcz banalny. Miłość – życie. Miłość jest pod postacią życia i przyjęła jego nazwę. Stwórca dał nam Miłość jako Życie. Chytry? Inną i resztę miłości chciał zostawić dla siebie. Nie podzielił się. Natomiast całe Zło dał nam. Nie zważając na tego konsekwencje. Może pomylił szuflady? Oby… i żeby kiedyś naprawił tę pomyłkę w świecie na mapie z miliardami pionków... (http://www.zycienastolatkow.pl/)

 Nie chcę komentować tego wyznania. Jednak, w ramach kontynuowania mojej myśli, zamieszczam poniżej zestaw kilku niepokojących zjawisk mogących „zepsuć” Wam młodość.

 

Niepokojące zjawiska

                              I.         Naiwność. Młodość jest często naiwna bowiem jest niedoświadczona.

                            II.         Niepokój. Szatan atakuje żądnego przygód młodego człowieka.

                         III.         Konsumpcjonizm. Współczesny świat jest przeniknięty postawą gromadzenia.

                          IV.         Ateizowanie. Nie ma „mody” na bycie religijność.

                            V.         Kryzys rodziny. Narasta brak pomysłu na życie rodzinne.

                          VI.         Wygodna etyka. Popularna staje się zasada: „co skuteczne to dobre”.

Pomyślcie, które z powyższych zjawisk obecne są w Waszym życiu. Trzeba coś z tym zrobić!