Jednak ulegamy pokusie. Dlaczego?

Jednak ulegamy pokusie. Dlaczego?

 

Wydaje się, że uleganie pokusom bierze się z bylejakości i niedokładności w pracy nad sobą. Poniższa anegdota pokazuje, jak drobiazg może zmienić cały sens i intencje człowieka

 

Pastor nie mógł być na ślubie przyjaciół, więc posłał im telegram, a że miał mało pieniędzy, napisał tylko 1J 4.18 Chciał w ten sposób uspokoić młodych czy aby na pewno poradzą sobie w małżeństwie. Niestety podczas wysyłania telegramu zginęła gdzieś jedynka i państwo młodzi otrzymali J 4.18

·      1J 4:18 W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.

·      J 4:18 Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą.

 

Zatem, spróbujmy wymienić źródła niemocy w walce z pokusą. Pewnie jest ich wiele, ale te poniższe są bardzo ważne. Może warto nad tym się zastanowić.

Źródła wpadek

§  bylejakość dotycząca jakości życia;

§  lenistwo duchowe;

§  podszepty kolegów i koleżanek;

§  błędna koncepcja dorosłości;

§  zaburzona hierarchia wartości;

§  niechęć do zmiany nawyków.

 

Aby łatwiej było myśleć nad sobą zostawiam Wam słowa Benedykta XVI: Wiara rodzi się z osobistego spotkania z Chrystusem zmartwychwstałym i stając się porywem odwagi i wolności, pozwala wołać głośno światu: Jezus zmartwychwstał i żyje na wieki. Oto misja uczniów Pana w każdej epoce i również w naszych czasach: «Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych — wzywa św. Paweł — szukajcie tego, co w górze (…). Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi» (Kol 3, 1-2). Nie oznacza to, że mamy stronić od codziennych obowiązków i nie interesować się sprawami ziemskimi; oznacza to raczej, że mamy ożywiać wszelkie ludzkie działanie jak nadprzyrodzone tchnienie; oznacza, że mamy stawać się radosnymi zwiastunami i świadkami zmartwychwstania Chrystusa, żyjącego na wieki (por. J 20, 25; Łk 24, 33-34).