Wymagać od siebie?

 

Rozpoczęły się wakacje, ale przecież nie są one czasem całkowitego zapomnienia o różnych wartościach, którymi  codziennie kierujemy się. Warto pamiętać o tym w tym okresie letnim. Stąd też w lipcu chciałbym przyglądnąć się z Wami problemom związanym z pracą nad sobą. Zacznijmy jednak od pewnego opowiadania.

 

Zdarzyło się tzw. współczesnemu człowiekowi; iż pewnego razu zabłądził był na pustyni. Z nieba lat się żar jak roztopiony ołów, nagrzany piasek wrzynał się boleśnie w skórę, oczy piekły ze zmęczenia, a sił ubywało z każdym najmniejszym krokiem. Nagle w oddali dostrzegł oazę: „Aha, fatamorgana, zwodniczy miraż – pomyślał podróżny – na to się nie nabiorę”. Kiedy jednak szedł w tym kierunku, zjawisko nie znikało. Wprost przeciwnie: palmy rysowały się coraz wyraźnie, a przede wszystkim woda stawała się coraz realniejsza. – To głód i pragnienie tak omamiły moją wyobraźnię tłumaczył sobie przekornie – takie fantazje są czymś naturalnym w moim położeniu. O, teraz nawet słyszę szum źródełka, ale to niemożliwe, to halucynacja. Jakże okrutna i złośliwa bywa czasami natura! Wkrótce potem przechodzili tamtędy dwaj Beduini. – Nie mogę tego pojąć – odezwał się jeden z nich jak mógł ten człowiek umrzeć, mając daktyle prawie że w ustach, a obok na długość ręki źródło? – To był prawdziwie współczesny człowiek – odparł drugi.

 

Współczesny człowiek nie potrafi odczytać znaków czasów, które domagają się pracy nad sobą. Trzeba więc:

 

·      Odkryć na czym polega samowychowanie?

·      Odkryć zasady pracy nad sobą!

·      Odkryć przeszkody w realizacji samego siebie!

 

Postaram się w kolejne, lipcowe wtorki odpowiedzieć na te pytania. A póki co, zostawiam Wam słowa św. Jana Pawła II: Najbardziej twórczą ze wszystkich prac jest praca nad sobą, która pozwala odnajdywać urok młodości. No to chodźmy odnajdywać te uroki!!!