„Dekalog” dobrego wychowania (4).

Przeżywanie „granicy”.

 

Przed kilku laty ukazała się w Polsce książka J. S. Leite i J. K. Parrish, Wychowanie skuteczne. 10 przykazań dla rodziców (Warszawa 1997). Autorzy tego poradnika spróbowali podpowiedzieć rodzicom, jak wychowywać swoje dzieci poprzez dziesięć konkretnych wskazań. Oto one:

 

1.       Ufaj swojej intuicji, ale też poznaj siebie.

2.       Nie rezygnuj z własnych potrzeb na rzecz dziecka.

3.       Znaj swoje dziecko. Słuchaj słów, wnioski wyciągaj z zachowania.

4.       Od samego początku dbaj o rozwój pozytywnych wartości.

5.       Podkreślaj znaczenie dalszych chęci, wysiłków i gotowości do emocjonalnego ryzyka.

6.       Bądź rodzicem, a nie przyjacielem.

7.       Wyznaczaj granice. „Nie” jest pełnym i skończonym zdaniem.

8.       Utrzymuj dyscyplinę, ale nie karz.

9.       Rozmawiaj, a nie komunikuj!

10.    Zajmuj zdecydowane stanowisko w sprawach seksu i narkotyków.

 

Jak widać, wychowanie polega na konkretnych postawach rodzicielskich. Wśród nich jest także umożliwienie dziecku przeżywania „nie”, które jest procesem wpisanym w całokształt oddziaływań wychowawczych. Chodzi więc o umożliwienie dziecku przeżycia tzw. granicy (granica oznacza powstrzymanie informujące, że nie można tego punktu przekroczyć).

 

Trzeba pamiętać, że przeżycie granicy przez dziecko nie może być efektem złego humoru rodzica, lecz zaplanowanym działaniem wychowawczym. Zatem syn czy córka od najmłodszych lat powinni doświadczyć dwóch rzeczywistości, za które czeka go kara lub nagroda: „powinieneś!” – „nie wolno ci!”. Mówiąc jeszcze inaczej, dziecko powinno odkryć kategorię dobra i zła, która jest początkiem kształtowania sumienia.

 

Podobnie rzecz ma się z ludźmi dorastającymi. Otóż, młodzież wbrew pozorom potrzebuje ustalenia granic swojego postępowania czy wyborów. Owo ustalenie oznacza danie dorastającym wolności i umocnienie ich odwagi, by szukali własnej drogi. Granice pokazują nastolatkowi, „dokąd może się posunąć, dokumentują system koordynacji teraźniejszością i zawierają perspektywy na przyszłość: tutaj jestem i tam chcę dotrzeć” (J. U. Rogge, Dojrzewanie, czyli jak pozwolić odejść i pozostać wsparciem, Kielce 2005, s. 55). Nastolatek poprzez określenie granic przejmuje odpowiedzialność za swoje działanie i ma świadomość konsekwencji ich przekroczenia. Granica zatem nakreśla obszar zachowań bezpiecznych, które zapewniają odpowiedni rozwój, a także zgodność z oczekiwaniami społecznymi. Nie jest to więc sztywny kanon zasad postępowania, ile raczej uwewnętrzniony sposób wchodzenia nastolatka w relacje ze światem go otaczającym.

 

Aby dziecko mogło w sposób prawidłowy przeżyć granicę, najpierw musi dokładnie poznać przestrzenie, w których może się poruszać. Są to przynajmniej dwa obszary: dozwolony i niedozwolony. Oczywiście, wraz z wiekiem dziecka owe obszary będą zmieniać swój rozmiar. Zdobywanie doświadczeń, a także samodzielności sprawi, że na etapie adolescencji same dzieci będą owe przestrzenie nakreślać.

 

W przeżyciu granicy ważna jest także motywacja, która jest dostosowana do wieku wychowanka. Rodzice, pozwalając na coś lub zakazując, powinni swoje decyzje uzasadniać, odwołując się do różnego typu argumentów. W ten sposób będą stawać się coraz bardziej wiarygodni.

 

Niewątpliwie, istotnym elementem przeżywania granicy przez dziecko jest konsekwencja w stawianiu wymagań. Nie można raz czegoś zabraniać, a później na to pozwalać tylko z powodów emocjonalnych (np. zły humor czy irytacja).

 

Owo przeżywanie granicy przez dziecko nie może być dokonywane tylko wtedy, gdy rodzice są obecni, gdy patrzą czy słuchają. Potrzebne jest wychowanie do samodyscypliny, która nakazuje coś czynić, a czegoś nie, bez względu na obecność osób trzecich.

 

W konsekwencji przeżywanie granicy staje się elementem wychowania do wolności, w której umiejętność wybierania jest szczególnym elementem postawy człowieka. Rodzice w ten sposób uczą swoje dzieci wolności od, aby być wolnym ku. W dobie różnego rodzaju zniewoleń nie można o tym zapomnieć, szczególnie w wychowaniu rodzinnym.