2. Zasady św. Faustyny Kowalskiej.

Mieć zaufanie do Boga

 

Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego (Dzienniczek 1059).

 

Cała wielkość siostry Faustyny wynikała z jej ufności Panu. Dla człowieka starszego takie zaufanie nie jest łatwe, szczególnie gdy przeszywa człowieka ból cierpienia, rozczarowania lub bezsensu. Poniże opowiadanie pokazuje, co niesie ze sobą brak zaufania Bogu.

 

Historia ta opowiada o alpiniście, który chciał się wspiąć na najwyższy szczyt świata. Przygotowywał się do tej wyprawy przez kilka lat, a dla większej sławy postanowił wspiąć się na szczyt samotnie…Nastał zmierzch, ale alpinista zamiast rozbić obóz na noc kontynuował wspinaczkę. W końcu zrobiło się zupełnie ciemno i nie widział już niczego dalej niż na wyciągnięcie ręki. Noc w wysokich partiach gór nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych. Alpinista czuł przeszywające zimno, poza tym niczego nie widział. Wszystko było czarne. Zero widoczności. Nawet księżyc i gwiazdy sprzysięgły się przeciwko niemu i schowały się za chmurami. Gdy się tak wspinał, zaledwie kilka metrów od szczytu, pośliznął się i zaczął spadać z wielką szybkością. Bezwzględne prawo grawitacji i ogarniające uczucie ogromnej bezradności… Spadając przypominał sobie wszystkie, dobre i złe chwile swego życia. Był już pewien nadchodzącej śmierci, gdy nagle poczuł mocne szarpnięcie w górę, a lina zacisnęła się na jego talii… Ciało zawisło w powietrzu. Życie alpinisty ocaliła lina, którą był przepasany. Martwą ciszę przerwał krzyk człowieka: – POMÓŻ MI, BOŻE!! Niespodziewanie, zza chmur usłyszał odpowiedź na swoje wołanie: – Czego chcesz ode mnie? Ocal mnie, Boże!!! Czy naprawdę wierzysz w to, że mogę Cię ocalić? Oczywiście, wierzę WIĘC ODETNIJ LINĘ, NA KTÓREJ WISISZ… Nastała chwila ciszy. Mężczyzna zaskoczony tym, co usłyszał, zwątpił. Kurczowo uchwycił się liny, zamknął oczy i wisiał dalej. Ekipa ratunkowa znalazła alpinistę następnego dnia. Martwe i zamarznięte ciało nadal wisiało na linie… ZALEDWIE 10 STÓP OD ZIEMI…

 

Jak widać zaufanie Bogu ratuje życie nie tylko to fizyczne, ale psychiczne i duchowe. Aby tak się stało potrzeba trzech konkretnych etapów wejścia na bezgraniczne zaufanie Bogu!

 

Trzy etap w stronę ufności:

I etap: postawić pierwszy krok!

·      trzeba się zdecydować na coś i mieć inicjatywę;

·      decyzja musi być jednak przemodlona;

·      ważne wskazanie: Aby uzyskać dobry wynik, kiedy jesteśmy bez środków, trzeba wdrożyć się w dzieło w głęboką ufnością w Panu. (św. Jan Bosko).

 

II etap: zlikwidować lęk!

·      tylko odważny człowiek może dokonać dzieł niemożliwych;

·      liczy się tylko bojaźń Boża;

·      ważne wskazanie: Nie zniechęcajcie się w obliczu trudności czy wątpliwości! Ufajcie Bogu i wiernie naśladujcie Jezusa, a będziecie świadkami radości, którą rodzi ścisłe zjednoczenie z Nim. (Benedykt XVI).

·      ważne wskazanie: Trzeba tylko iść naprzód, w ciemnościach trochę na oślep i próbować czynić dobrze. Jeśli zaś idzie o resztę, trwać i zdać się na Boga. (Albert Camus).

 

III etap: być konsekwentnym!

·      konsekwencja jest przede wszystkim codziennym trwaniem;

·      konsekwencja jest likwidacją zniechęcenia;

·      ważne wskazanie: Dbajcie, aby nigdy nie utracić ufność pokładanej w Bogu. Jeżeli pozwala wam upaść, to nie dlatego, aby was porzucić, ale jedynie po to, by was uniżyć i uczynić bardziej uważnymi na przyszłość. (św. Franciszek Salezy).

·      Nie upadajmy na duchu w niebezpieczeństwach i trudnościach, módlmy się z ufnością do Boga, a On da obiecaną pomoc temu, kto pracuje dla domu Jego. (św. Jan Bosko).

 

            A na koniec słowa Benedykta XVI: Zażyłość z Bogiem osobowym i poddanie się Jego woli chronią przed degradacją człowieka, ratują go z niewoli fanatycznych i terrorystycznych doktryn. Autentycznie religijna postawa daleka jest od wynoszenia się do roli sędziego Boga, oskarżania Go, że pozwala na biedę nie mając litości dla swoich stworzeń. Kto usiłuje walczyć z Bogiem w imię dobra człowieka, na kogo będzie mógł liczyć, gdy działanie ludzkie okaże się bezsilne?